“W mediacji nie ma przegranych”. Program publicystyczny “Opinie” w TVP
13 Marca 2012 miałem okazję wystapić w programie publicystycznym “Opinie” emitowanym w TVP. Zapraszam do oglądania. Aby rozpocząć oglądanie kliknij tutaj.
„Czy chcę się porozumieć?: „Pytanie-Klucz” do mediacji.
Kilka dni temu pisałem o pięciu podpowiedziach dla osób rozważających podjęcie mediacji. Do tej subiektywnej piątki „dokładam” jeszcze jedno pytanie – które powinno się sobie zadać przed przed podjęciem decyzji o mediacji (i w każdej chwili wahania) – „Czy chcę się porozumieć?”.
Informacja dotycząca promocji.
Uwaga: promocja na mediacje rodzinne, małżeńskie i rozwodowe “Jesteśmy pogodzeni 2012″ została zakończona zgodnie z jej regulaminem w dniu 31 stycznia 2012.
Wszystkich zainteresowanych promocyjnymi ofertami zapraszam do śledzenia blogu i odwiedzin strony www.mediacjenegocjacje.pl Wkrótce kolejna promocja.
5 podpowiedzi dla rozważających podjęcie mediacji
Zdarza się, że osoby z którymi rozmawiam o ich sporze w pierwszym odruchu decydują się na mediację i uzgadniają termin spotkania. Później jednak przychodzi moment zwątpienia, który może przerodzić się w decyzję o przełożeniu mediacji na później. Co zrobić aby nie rezygnować ze skarbu jakim jest trwałe i satysfakcjonujące porozumienie? Jak wykorzystać szansę na komfort życia bez konfliktu? Oto pięć moich subiektywnych propozycji:
1. Przypomnij sobie jaki był główny motyw, który skłonił Cię do podjęcia decyzji o mediacji.
2. Wyobraź sobie jak będziesz się czuł (czuła) po rozwiązaniu konfliktu, który Cię obecnie pochłania.
3. Zastanów się co zrobisz z wolnym czasem po zakończonej sukcesem mediacji?
4. Oszacuj ile zaoszczędzisz czasu, nerwów, pieniędzy dzięki zakończonej ugodą mediacji?
5. Rozwiewaj swoje wątpliwości- pytaj mediatora.
Zachęcam do korzystania z e-konsultacji na stronie www mojej kancelarii. Aby przejść do formularza e-konsultacji kliknij tutaj
Mediacje – Wywiad w Radiu Plus
Co prawda święta już za nami, jednak dopiero teraz poradziłem sobie ze wstawianiem plików audio na blog : ) Poniżej krótki wywiad ze mną o mediacjach w ramach kampanii “Pogódźmy się na Święta” w Radiu Plus. Zapraszam do odsłuchania.
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Wiecej informacji na temat korzyści płynących z mediacji znajdziesz na stronie mojej kancelarii www.mediacjenegocjacje.pl
Promocja na mediacje rodzinne, małżeńskie i rozwodowe “Jesteśmy pogodzeni 2012″ – tak wiele za tak niewiele!
Promocja na mediacje rodzinne, małżeńskie i rozwodowe “Jesteśmy pogodzeni 2012″ to szansa na rozwiązanie Waszych problemów. Skorzystaj z okazji i umów się na poradę mediacyjną. Zachęcam do korzystania z tej sposobności.
Uwaga: Promocja zakończona.
Postanów się pogodzić na Nowy Rok cz.1
Postanów się pogodzić na Nowy Rok cz.1
Właśnie zakończyła się ogólnopolska kampania koalicji organizacji mediacyjnych „Pogódźmy się na Święta”. W jej ramach udało się nam, mediatorom biorącym w niej udział pogodzić lub wywołać zainteresowanie ugodą wśród kilkudziesięciu osób. Dokładnej liczby osób jeszcze nie znamy, podsumowania trwają.
Każda z tych osób, to sukces. Każda z tych spraw, to osobna historia pisana przez codzienność.
Akcja trwała do świąt Bożego Narodzenia i była organizowana już po raz piąty. Następna już, albo jak kto woli dopiero za rok.
Nie oznacza to jednak, że na pogodzenie i „świąteczne porządki” w swoim życiu trzeba czekać cały rok. Zgoda i pojednanie są w modzie cały czas. Nowy rok, to czas postanowień: „od dziś nie palę…”, „to była moja ostatnia tabliczka czekolady…”, „raz w tygodniu pójdę na fitness…” oto przykłady. Do tej gamy postanowień proponuję dodać: „porozumiemy się z żoną”, „pogodzę się z siostrą”, „dogadam się z ojcem”, „ureguluję wreszcie sprawę tej zapłaty”, „rozstaniemy się tak aby dziecko nie ucierpiało”. Nowy Rok daje nam siłę do takich postanowień.
Przestań być sponsorem konfliktu.
Wojna kosztuje. Krocie. Wie o tym nawet dziecko. W przypadku konfliktów rodzinnych dziecko wie o tym szczególnie dobrze. Ono jest tutaj przysłowiowym cywilem. Rodzice, opiekunowie sponsorują działania operacyjne płacąc pieniędzmi i emocjami. Konflikt rozrasta się. Strony gromadzą sojuszników łożąc na badania i rozwój nowych gier taktycznych.
Dynamika konfliktu, która przypomina spiralę nieuchronnie prowadzi do walki na wyniszczenie. Wojna pozycyjna trwa w najlepsze. Pojawia się pozew rozwodowy, następnie proces i wyrok. Jedna ze stron triumfuje, druga przeżywa gorycz porażki. Zaczyna się życie po rozstaniu. Trudne układanie kontaktów z dzieckiem, ale już nie rozmawiając z „nim”, „nią” ponieważ jak często same strony twierdzą „z nim (nią) nie da się rozmawiać”.
Na każdym etapie tego konfliktu jest miejsce na porozumienie, uzgodnienie ważnych kwestii, ugodę. Dzięki mediacji jesteśmy w stanie uchronić siebie i dziecko przed skutkami osobistego tsunami jakim jest rozstanie. Często mediacja jest równoznaczna z pojednaniem, ale nie zawsze. Celem mediacji jest bowiem wypracowanie trwałego porozumienia i odblokowanie komunikacji. Nie należy jej mylić z walką o utrzymanie związku za wszelką cenę.
Pierwszy krok do ugody
W mediacji najważniejsza jest decyzja o przystąpieniu do niej. Czasem trudno się przełamać, czasem trzeba poszukać motywacji w sobie… lub obok siebie. Teraz właśnie jest okazja – noworoczne postanowienie. Wykorzystajmy ten pretekst. Warto też odpowiedzieć na kilka pytań: Co tracę przez ten konflikt? Co mam z tego ja? W jakim stopniu mnie to angażuje i kosztuje? Co zyskam gdybym mógł (mogła) normalnie komunikować się z drugą stroną? Jak wiele czasu, pieniędzy, emocji przestanę „wydawać” jeśli konflikt zakończy się ugodą w ciągu najbliższych dni lub tygodni? Co zyskają bliscy, dzieci kiedy odczują, że moje relacje z drugą stroną pozwalają na normalną komunikację? Spróbujmy takiej chłodnej analizy. Im mniej przy tym emocji, tym lepiej.
Krok drugi – kontakt z mediatorem
Jeśli korzyści z porozumienia przekonują nas do podjęcia próby porozumienia pora na kolejny krok.- Wybór mediatora. Jeśli spór toczy się wyłącznie między stronami, bez udziału sądu, wówczas szukamy specjalisty samodzielnie. Jest wiele organizacji, które zrzeszają mediatorów, dbają o ich wyszkolenie i standardy metodyczne. Są organizacje specjalizujące się w mediacjach rodzinnych, gospodarczych. Są też nieliczni specjaliści prowadzący kancelarie mediacyjne. Warto „poszperać” w sieci, przejrzeć opinie …i dokonać wyboru. Mediator, któremu powierzymy nasz spór dokona analizy konfliktu, zdiagnozuje go pod kątem przydatności do mediacji oraz zaprosi drugą stronę do podjęcia rozmów. Aby można było kontynuować proces mediacji konieczna jest zgoda obu stron. Zgoda drugiej strony jest dobrowolna, wiele tutaj zależy od doświadczenia i profesjonalizmu mediatora.
Koniec części 1.
Kamil Sapeta
W następnej części opiszę co robi mediator po uzyskaniu zgody stron na mediację i jak zapewnia bezpieczną atmosferę sprzyjającą komunikacji i porozumieniu.
Zakończyła się kampania Pogódźmy się na święta. Realizowaliśmy ją również w Olsztynie.
Również w Olsztynie realizowaliśmy kampanię “Pogódźmy się na święta”, mającej na celu wywołanie impulsu do ugody wśród osób dotkniętych konfliktem. Kampanię wsparły media- serdeczne podziękowania!
Mądry król, dobra ugoda i mediator, że ho ho :)
Pewnego razu był sobie mądry król. Dobra on pomnażał, o lud dbał, siłę kraju budował. Wrogów nie lekceważył, ludzi szanował.
Kiedy przyszedł czas chrzest przyjął, aby włączyć pobratymców swych do europejskiej wspólnoty. W owym czasie na skutek wzrostu wpływów królewskich, brat jego przyrodni tracił wpływy w księstwie, w którym władał. Jako, że nie mógł się z tym pogodzić, wojska po raz kolejny zebrał, wrogu śmiertelnemu za pomoc zbrojną część włości oddał i na ziemie królewskie najechał. Pożar wojny domowej wzniecić zamierzał, wiernych królowi wytracić planował. Nowy porządek podparty mieczem za cenę wszelką wprowadzić zamierzał.
Tymczasem tym razem, król wojsk ku bratu przyrodniemu nie wysłał. Ale i władzy nie poddał. Myśl mądrą w miejsce zbrojnej wycieczki powziął.
Co zatem uczynił?
W posły umyślnego wysłał, by porozumienia w tajnych mediacjach z bratem szukać.
Poseł sprawił się należycie – do ugody doprowadził. Brat wojny szukający wojska do włości swych zawrócił. Ugoda trwałą się okazała – dzięki niej według niektórych bracia ramię w ramię do bitwy wielkiej stanęli i na przeciwniku historyczną wiktorię odnieśli.
Ta historia zdarzyła się naprawdę.
Ta historia zdarzyła się w naszym kraju.
Ta historia to przykład, kiedy mediacja prowadzi do trwałej ugody.
Mowa tu o Ugodzie w Ostrowie – akcie zgody pomiędzy braćmi stryjecznymi – Władysławem Jagiełłą i Witoldem Kiejstutowiczem, który skonsolidował litewsko – koronne siły, co dla Krzyżaków było zaskoczeniem i dotkliwym niepowodzeniem. Na mocy owej ugody Witold otrzymał swe ojczyste księstwo trockie, w zamian za to zobowiązywał się zerwać dotychczasowy sojusz z Zakonem. Są nawet głosy, że ugoda ta przyczyniła się walnie do wiktorii pod Grunwaldem, jako że siły Witolda wspierały rycerstwo Jagiełły a nie Zakonu.
Tę specyficzną i zakończoną sukcesem mediację prowadził Henryk Mazowiecki, biskup nominat płocki – człowiek obdarzony mediacyjnym talentem (bo doprowadził do zawarcia ugody) i burzliwą biografią (bo tak dał los).
Fantazji całej sprawie nadaje fakt, że Henryk na mediację wybrał się do Malborka, gdzie Witold właśnie przebywał. Tacy to Proszę Państwa byli kiedyś mediatorzy!
Siłą rzeczy, mediacje w Malborku były tajne i poufne (przynajmniej do czasu gdy Krzyżacy się połapali) tak jak sztuka mediacji wymaga. Były też modelowo dobrowolne.
Ugoda okazała się trwałą i zrodziła ogromną satysfakcję obu stron. Przeogromną. Słowem – mediacja znakomita!
Witold był tak wdzięczny Henrykowi, że dopuścił do małżeństwa Henryka i własnej siostry Ryngałły.
I teraz pora na morał- mediatorze – bądź czujny i pokorny, bądź obiektywny i fachowy do bólu, bo zbyt dobra mediacja może zmienić Twoje życie. – Otóż miarą jakości ugody jest między innymi satysfakcja pogodzonych stron.
Jak już wspominałem Henryk był biskupem nominatem.
Tymczasem pojmuje za żonę siostrę wdzięcznego za ugodę Witolda.
Zrobił się skandal, skrupulatnie wykorzystany przez dyplomację krzyżacką.
Ale ugoda była już zawarta.
Oto siła mediacji.


